Aloha!

Przenieśliśmy się z onetu, ponieważ zaczęło już brakować miejsca. Mam nadzieję, że tutaj posiedzimy nieco dłużej…

Powyższe dobitnie chyba obrazuje moje uczucia do html-u (próbowałam zrobić stronę www… na próbie się skończyło)? Nie tknę się więcej tego badziewia, mowy nie ma! Zatem dopóki jakiś dobry człowiek nie zrobi strony, albo chociaż mi nie pomoże, to będziemy obijać się po blogach, trudno już.
Z nowości składowych: do załogi dołączyła Natalia (właściwie powinnam napisać: dołączyłam Natalię, ponieważ ona nie miała okazji jeszcze wyrazić zgody… :P), witamy!
No, to chyba tyle?