… tego sercu nie żal!
Chwilami jestem bardzo bliska tego czynu :D No nic, trzeba będzie się w końcu zmobilizować, chociaż po całym dniu spędzonym w pracy intelektualnie jestem bliższa karczochowi niż osobie z wyższym wykształceniem i pisanie mądrych rzeczy leży poza moimi możliwościami. Ale tam! Do lipca daleko, się jakoś napisze i jakoś obroni :D

I z ogłoszeń parafialnych! Tak, wiem, że ostatnio skandalicznie zaniedbałam się z komiksami, ale pojawiło się trochę nieprzyjemnych problemów, które skutecznie przytłamsiły moje poczucie humoru i to, co wychodziło spod piórka, nadawało się jedynie jako ilustracja do magazynu „Moja depresja” czy czegoś w tym stylu.

A w ogóle to mamy dzisiaj Dzień Gwiezdnych Wojen! :D