Ponoć w nocy nie powinno się już szamać. Ponoć. Tak twierdzą niektórzy, że niby tak jest lepiej, że zdrowiej, że coś tam jeszcze. Bardzo możliwe. Z tą całą wiedzą Natalia nabyła woreczek słodkości i jakoś tak znienacka się zrobił wieczór, a potem noc, a wtedy…

  
Ze wszystkich cukierków świata wylosować sobie akurat z TAKIM napisem, to już doprawdy trzeba mieć fart. Ale nie żal mi Natalii wcale, niech ją zjedzą wyrzuty sumienia i dietetyk Mariusz wyklnie, bo mi pisze o tym, co wsuwa, podczas gdy ja od kilku dni żyję o misce muesli zalanych owocowym kefirkiem, bo nic więcej mi nie wolno, niech diabli wezmą chorowanie.